15:00

☀️ SUN SHINE ON MY MIND ☀️

☀️ SUN SHINE ON MY MIND ☀️
Wakacje lecą mi przez palce i mimo, że czasu jest masa, to ja i tak nie potrafię zorganizować się i znaleźć go na nic haha. Nie mogę uwierzyć, że za moment będzie trzeba pożegnać lato i wrócić do rzeczywistości, a myśl o klasie maturalnej ani trochę nie pomaga mi nastawić się pozytywnie, no ale trzeba przez to przejść. Póki co chcę jeszcze korzystać z wolnych dni i nacieszyć się nimi jak tylko się da. Nie wiem jak wy, ale ja ostatnio nie mogę wysiedzieć w domu. Parę dni temu wróciłam z Krakowa, gdzie byłam między innymi na festiwalu. Tegoroczny skład artystów był dla mnie rewelacyjny, bo większości z nich rzeczywiście słucham, a duża część jest nawet moimi ulubionymi, więc wspaniale było zobaczyć i usłyszeć ich wszystkich na żywo w jednym miejscu w tak krótkim czasie! Jestem pewna, że za rok tam wrócę! Postanowiłam nie publikować tutaj zdjęć z wyjazdu, ale za to wszystkie pojawią się na Instagramie, więc zainteresowanych zapraszam - KLIK . A jak mijają Wasze wakacje?









bluzka STRADIVARIUS / spodnie GODDIES / buty LASOCKI

facebook: Alexandra K / vinted: alexandrak-blog / DDOB: alexandrak-blog
instagram: 
neferis / snapchat: neferis


09:22

SMART BLONDE

SMART BLONDE
Dawno mnie tutaj nie było, ale wreszcie wracam z nowymi zdjęciami! Początkowo nie byłam z nich do końca zadowolona, ale postarałam się mimo wszystko coś wybrać i po dokładnej selekcji postanowiłam, że pare zdjęć ujrzy światło dzienne! Hahah. Klasycznie, prosto, więc bez przedłużania zapraszam na zdjęcia. W ciągu roku różnie to bywa, jednak w wakacje zazwyczaj moja aktywność tutaj jest znacznie większa, więc mam nadzieję, że i tym razem tak będzie. Trzymajcie kciuki, haha.









koszulka SINSAY / spodnie GODDES / buty NIKE AIR MAX THEA

facebook: Alexandra K / vinted: alexandrak-blog / DDOB: alexandrak-blog
instagram: 
neferis / snapchat: neferis


14:18

SPOSOBY NA PIĘKNE USTA | POMADKI GOLDEN ROSE + SWATCHE

SPOSOBY NA PIĘKNE USTA | POMADKI GOLDEN ROSE + SWATCHE

Piękne usta potrafią niesamowicie podnieść naszą pewność siebie, dodać nam uroku i stać się wisienką na torcie każdego makijażu. Golden Rose od zawsze zachwyca mnie swoimi produktami do ust i jestem w nich absolutnie zakochana biorąc pod uwagę ich trwałość, przystępną cenę i ogromny wybór. Mając w swoim posiadaniu już całkiem sporą kolekcję, postanowiłam zrobić małą recenzję i porównanie tych produktów oraz dać Wam kilka rad, które pomogą Wam zawsze mieć perfekcyjne usta!

Kosmetyki do makijażu ust na każdą okazję!
Pierwszym etapem w malowaniu ust jest u mnie konturówka. Dobieram odpowiedni kolor - a w przypadku Golden Rose nie jest to problemem, bo aktualnie jest ich aż 30. Uwielbiam te konturówki za to, że są niezwykle miękkie i malowanie nimi jest bardzo szybkie i przyjemne. Przez to zdarza mi się również używać ich na całe usta, rezygnując wówczas z pomadki.

Pomadki Sheer Shine Stylo to dla mnie idealny wybór na lato oraz na co dzień, aby subtelnie podkreślić usta. Nie dają one pełnego krycia - kolor jest delikatny i wygląda niezwykle naturalnie. W składzie mają olej arganowy, witaminę E oraz posiadają SPF25. Gwarantują piękny kolor, nawilżenie i ochronę przed słońcem.




Longstay Liquid Matte Lipstick wybieram zawsze, gdy wiem że czeka mnie długi dzień lub impreza i nie chcę martwić się poprawianiem pomadki na ustach - naprawdę są długotrwałe. Poza tym, mat obecnie króluje i takie wykończenie pomadek jest jednym z najbardziej pożądanych. Jeszcze jedną cechą, którą w nich uwielbiam to fakt, że nie przesuszają ust i nie tworzą lepkiej warstwy. Matowe pomadki mają to do siebie, że często zostawiają nasze usta suche i spierzchnięte, a w przypadku tych z Golden Rose jeszcze mi się to nie zdarzyło. Pewnie jest to zasługa witaminy E i oleju awokado w składzie. 




Velvet Matte Lipstick to matowa, dająca pełne krycie pomadka, jednak jej wykończenie jest bardzo aksamitne - nie jest to typowa matowa, zasychająca formuła. Ma kremową konsystencję i bardzo przyjemnie się nią maluje. Podobnie jak w poprzednich przypadkach ma w składzie witaminę E i nawilżające składniki - uwielbiam Golden Rose za to, że potrafią połączyć kosmetyki do makijażu z pielęgnacją. Mamy do wyboru 34 kolory, więc każdy znajdzie coś dla siebie. 



Idealny makijaż ust?
Na początku zadbajmy o pielęgnację - o tym będę pisać za chwilę. Dobierzmy dobry jakościowo produkt, który nie będzie się rozmazywał oraz będzie komfortowy w noszeniu. Co dalej? Zaczynamy od nałożenia na usta odrobiny podkładu/korektora i przypudrowaniu, co zwiększy trwałość makijażu. Następnie kredką zaznaczamy kontur ust, możemy nieco je powiększyć wyjeżdżając poza jego granice. Jako ostatni etap wypełniamy usta kolorem. Polecam użyć w tym celu pędzelka, który da nam kontrolę i pozwoli perfekcyjnie nałożyć produkt.

Pielęgnacja to podstawa!
Żadna pomadka nie będzie wyglądała dobrze, gdy nasze usta będą suche lub spierzchnięte, dlatego nawet w tej części makijażu pielęgnacja odgrywa kluczową rolę. Oto kilka moich sprawdzonych sposobów na dobrą kondycję ust:
PEELING - pozwoli usunąć suche skórki i sprawi, że inne produkty nawilżające i pielęgnujące będą wchłaniać się lepiej. Możecie wykorzystać gotowy, zakupiony peeling lub wykonać go samemu, np. łącząc łyżeczkę cukru z łyżeczką dowolnego oleju.
MASECZKA - często nakładając maseczkę nawilżającą na twarz, nakładam ją również na usta. Musicie jednak zwrócić uwagę, że nie każda maseczka się do tego nada - najlepsze będą te kremowe, które wchłaniają się w naszą skórę, ale nie zasychają na niej. Oprócz tego możecie wykorzystać miód, który doskonale odżywi usta. 
NAWILŻANIE NA CO DZIEŃ - nie zapominajcie, by w chwili, gdy nie macie na ustach pomadki zadbać o ich nawilżenie. Czasem dobrze jest dać im odpocząć i zamiast kolorowych produktów użyć balsamu lub masełka pielęgnacyjnego. 
INTENSYWNA PIELĘGNACJA NA NOC - jeśli w ciągu dnia nie potraficie obejść się bez kolorowej pomadki - zadbajcie o to, by na noc położyć na usta obfitą ilość produktu, ktory maksymalnie je zregeneruje - może to być gruba warstwa kremu, wazelina, masło do usta, masło shea lub kakaowe.

Które kosmetyki do makijażu ust są waszymi ulubionymi?
Jakie są Wasze sposoby na piękne usta?

facebook: Alexandra K / vinted: alexandrak-blog / DDOB: alexandrak-blog
instagram: 
neferis / snapchat: neferis








tagi: kosmetyki, test, recenzja, wizaz, Golden Rose, Golden Rose Polska, instagram, makeup goals, matowa pomadka, sposoby na piękne usta, pielęgnacja ust, kosmetyki do ust, sposoby na suche usta, makijaż ust, jak powiększyć usta makijażem, makijaż, makeup, Longstay, mat, K lips, Kylie Jenner, Sheer Shine Stylo Lipstick - Połyskująca pomadka do ust - Golden Rose, Longstay Liquid Matte Lipstick - Matowa pomadka do ust w płynie - Golden Rose, pomadki, lip kit, szminki, suche, spierzchnięte usta, 

18:30

FULL OF COLORS

FULL OF COLORS
Hej! Mimo, że ostatnio wpisy ze zdjęciami stylizacji polubiłam w bardzo minimalistycznej wersji, raczej bez tekstu lub z drobnym cytatem bądź piosenką, to dzisiaj postanowiłam napisać do Was kilka słów. Na początku dajcie mi znać, czy taka forma postów podoba Wam się, bo sama chcę Wam przekazać to co najważniejsze w tego typu wpisach, czyli same zdjęcia i trochę inspiracji, bez zbędnego przedłużania i pisania o niczym. To tak trochę dla wytchnienia między innymi postami tematycznymi. :) Napiszcie co myślicie!
A gdyby ktoś zastanawiał się co u mnie - wszystko w jak najlepszym porządku! Czas jakoś leci, wakacje za pasem i nie da się tego nie czuć. Przyszedł też czas na pierwszą w tym roku na moim blogu stylizację na nieco cieplejszy dzień! Nareszcie, już nie mogłam się doczekać aż zrzucimy z siebie te zimowe kurtki i płaszcze. Lubię szukać nowych miejsc do zdjęć, więc gdy tylko zobaczyłam te ściany graffiti pomyślałam, że to jest TO i trzeba je wykorzystać! Nie mogłam się zdecydować, więc część zdjęć mam w skórzanej kurtce z frędzlami, a pozostałe w kolorowej bomberce. Który zestaw bardziej Wam się podoba? :)











facebook: Alexandra K / vinted: alexandrak-blog / DDOB: alexandrak-blog

instagram: neferis / snapchat: neferis



14:43

PACZKA OD GOLDEN ROSE - TEST I RECENZJA

PACZKA OD GOLDEN ROSE - TEST I RECENZJA
Hej kochani! Moja makijażowa obsesja trwa i wcale nie zapowiada się, aby miała mi przejść - ale to chyba dobrze, bo z tego co widzę, Wam również podoba się takie urozmaicenie na blogu i Instagramie. Niedawno przyszła do mnie paczka pełna kosmetyków od Golden Rose! Uwielbiam ich produkty i uważam, że wiele z nich dorównuje wysokopółkowym kosmetykom, a przy tym nie trzeba za nie przepłacać, bo firma proponuje naprawdę przystępne ceny. Możliwość przetestowania ich kosmetyków (w tym również wielu nowości) bardzo mnie ucieszyła, jednak mimo swojej sympatii do firmy, do testów postanowiłam podejść obiektywnie, nie dając forów żadnemu z produktów.
Szykuję jeszcze kilka wpisów skupiających się na konkretnych kosmetykach, a także postów z makijażami, więc jeśli interesuje Was jeszcze bardziej szczegółowa recenzja i zobaczenie tych produktów w akcji, koniecznie śledźcie bloga! :)


Jak widzicie paczka wygląda naprawdę pięknie i wypakowana jest po brzegi! Przeważają tutaj produkty do ust - matowe pomadki oraz delikatne, połyskujące szminki. Mamy też całkiem spory zestaw do makijażu oczu - bazę pod cienie, kolorowe eyelinery, tusz do rzęs oraz bazę pod niego, cień w sztyfcie i paletkę cieni.
O matowych pomadkach Longstay Liquid Matte Lipstick słyszałam już wiele dobrego - zdążyłam je już przetestować, więc teraz sama rozumiem zachwyt nad ich trwałością, kolorami i komfortem noszenia. Połyskujące szminki Sheer Shine Stylo Lipstick będą idealne na lato, gdyż nadają ustom delikatny błysk i kolor, nawilżają je i odżywiają, a do tego mają SPF25. O wszystkich pomadkach będzie oddzielny wpis z recenzją, porównaniem i swatchami, więc nie rozpisuję się za wiele! :)




Aby przetestować kosmetyki do makijażu oczu od Golden Rose, wykonałam kilka makijaży (jeden już był na Instagramie - kto widział?!:) ) wykorzystując je wszystkie, więc mogę już wyrazić swoją opinię.
Makijaż oczu rozpoczynamy od bazy Eyeshadow Primer. Wykorzystałam ją też do wieczorowego makijażu na imprezę i cienie rzeczywiście utrzymały się całą noc bez osypywania czy innego uszczerbku! Primer pod tusz do rzęs jest dla mnie nowością - jest to biały, zastygający żel, który nakładamy na rzęsy przed nałożeniem tuszu. Na pewno można obejść się bez niego, ale jeśli chcemy mieć extra długie i pogrubione rzęsy to czemu nie? :) Dodatkowo efekt ten możemy wzmocnić tuszem wydłużająco-pogrubiającym. Naprawdę fajnie sprawdza on się na co dzień - rozczesuje rzęsy nie tworząc grudek i nie osypuje się, co dla mnie jest szczególnie ważne, aby po całym dniu w szkole i bieganiu po mieście nie wyglądać jak panda! ;)
Fanką cieni w kredce nigdy nie byłam, gdyż zawsze rolowały mi się na powiece i nie wyglądało to estetycznie, dlatego również do cienia w sztyfcie z Golden Rose (zdj. nieco wyżej) byłam sceptycznie nastawiona. Dałam mu szansę, nie spodziewając się zbyt wiele, a on o dziwo spełnił swoje zadanie i naprawdę, jak nazwa wskazuje, okazał się długotrwały. Może dzięki niemu przekonam się do tego typu produktów? Mam odcień 03, czyli jaśniutki beż, który wykorzystuję na całą powiekę, co ożywia makijaż (i jest też dobrym wyjściem, gdy się spieszę - to w końcu jedno przeciągnięcie, roztarcie i gotowe!) lub w sam kącik oka w celu rozświetlenia.




Z cieniami postanowiłam zaszaleć i wybrałam paletkę w zielonych, trochę militarnych odcieniach - Profesional Palette Eyeshadow, numer 102. Jeśli jednak wolicie inne kolory lub może coś bardziej neutralnego to macie do wyboru 13 innych wersji kolorystycznych. Cieniami pracuje się całkiem przyjemnie, choć ich pigment nie jest bardzo mocny, ale może to być plus, szczególnie dla osób dopiero zaczynających przygodę z makijażem, ponieważ trudno zrobić sobie nimi krzywdę. Lepiej stopniować intensywność i kilka razy dołożyć cienia, niż od razu zrobić plamę, z którą później trudno sobie poradzić. Paletki skomponowane są w naprawdę przemyślany sposób, więc myślę, że jeszcze jakąś do siebie przygarnę.


Kolorowych (szczególnie złotych i srebrnych) eyelinerów szukałam już sporo czasu - niestety bez skutku, bo żaden nie spełniał moich oczekiwać. Eyelinery od Golden Rose były dla mnie miłym zaskoczeniem, bo nie spodziewałam się, że będą aż tak wyraźne i metaliczne na powiekach. Uwielbiam łączyć je z czarną kreską lub samodzielnie nakładać na oko - może jest to nieco odważniejszy look, ale niesamowicie potrafią podrasować makijaż!




Trochę się rozpisałam, więc gratuluję, jeśli dotrwaliście do końca! :) Mimo to, mam nadzieję, że jeszcze nie macie dosyć, bo będą kolejne, choć nieco inne, kosmetyczne wpisy.
Cieszę się, że wszystkie kosmetyki Golden Rose zdały test. Nawet te, do których miałam jakieś wątpliwości, miło mnie zaskoczyły i rzeczywiście spełniają swoje zadanie. Chcę Wam polecać rzeczy, które są dobre i warte tego, aby dać im szansę, więc kosmetyki, które przetestowałam mogę z czystym sumieniem Wam zarekomendować. Nawet jeśli nie wszystkie Wam się przydadzą, bo nie robicie mocnego makijażu, to myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie i wiele z tych rzeczy wykorzysta na co dzień. Czasem fajnie też dodać jakiś akcent w postaci pomalowanych ust, kolorowego cienia lub metalicznej kreski. :)

facebook: Alexandra K / vinted: alexandrak-blog / DDOB: alexandrak-blog
instagram: 
neferis / snapchat: neferis







tagi: kosmetyki, test, recenzja, wizaz, Golden Rose, Golden Rose Polska, instagram, makeup goals, matowa pomadka, złoty eyeliner, srebrny eyeliner, makijaż, makeup, Longstay Eyeshadow Stick - Długotrwały cień do powiek w sztyfcie - Golden Rose, Style Liner Metallic - Metaliczny tusz do kresek - Golden Rose, Professional Palette Eyeshadow - Paleta cieni do powiek - Golden Rose, Lash Plumping Mascara - Tusz do rzęs wydłużająco-pogrubiający - Golden Rose, Eyeshadow Primer - Baza pod cienie do powiek - Golden Rose, Sheer Shine Stylo Lipstick - Połyskująca pomadka do ust - Golden Rose, Longstay Liquid Matte Lipstick - Matowa pomadka do ust w płynie - Golden Rose
Copyright © 2016 Alexandra K , Blogger