18:30

FULL OF COLORS

FULL OF COLORS
Hej! Mimo, że ostatnio wpisy ze zdjęciami stylizacji polubiłam w bardzo minimalistycznej wersji, raczej bez tekstu lub z drobnym cytatem bądź piosenką, to dzisiaj postanowiłam napisać do Was kilka słów. Na początku dajcie mi znać, czy taka forma postów podoba Wam się, bo sama chcę Wam przekazać to co najważniejsze w tego typu wpisach, czyli same zdjęcia i trochę inspiracji, bez zbędnego przedłużania i pisania o niczym. To tak trochę dla wytchnienia między innymi postami tematycznymi. :) Napiszcie co myślicie!
A gdyby ktoś zastanawiał się co u mnie - wszystko w jak najlepszym porządku! Czas jakoś leci, wakacje za pasem i nie da się tego nie czuć. Przyszedł też czas na pierwszą w tym roku na moim blogu stylizację na nieco cieplejszy dzień! Nareszcie, już nie mogłam się doczekać aż zrzucimy z siebie te zimowe kurtki i płaszcze. Lubię szukać nowych miejsc do zdjęć, więc gdy tylko zobaczyłam te ściany graffiti pomyślałam, że to jest TO i trzeba je wykorzystać! Nie mogłam się zdecydować, więc część zdjęć mam w skórzanej kurtce z frędzlami, a pozostałe w kolorowej bomberce. Który zestaw bardziej Wam się podoba? :)











facebook: Alexandra K / vinted: alexandrak-blog / DDOB: alexandrak-blog

instagram: neferis / snapchat: neferis



14:43

PACZKA OD GOLDEN ROSE - TEST I RECENZJA

PACZKA OD GOLDEN ROSE - TEST I RECENZJA
Hej kochani! Moja makijażowa obsesja trwa i wcale nie zapowiada się, aby miała mi przejść - ale to chyba dobrze, bo z tego co widzę, Wam również podoba się takie urozmaicenie na blogu i Instagramie. Niedawno przyszła do mnie paczka pełna kosmetyków od Golden Rose! Uwielbiam ich produkty i uważam, że wiele z nich dorównuje wysokopółkowym kosmetykom, a przy tym nie trzeba za nie przepłacać, bo firma proponuje naprawdę przystępne ceny. Możliwość przetestowania ich kosmetyków (w tym również wielu nowości) bardzo mnie ucieszyła, jednak mimo swojej sympatii do firmy, do testów postanowiłam podejść obiektywnie, nie dając forów żadnemu z produktów.
Szykuję jeszcze kilka wpisów skupiających się na konkretnych kosmetykach, a także postów z makijażami, więc jeśli interesuje Was jeszcze bardziej szczegółowa recenzja i zobaczenie tych produktów w akcji, koniecznie śledźcie bloga! :)


Jak widzicie paczka wygląda naprawdę pięknie i wypakowana jest po brzegi! Przeważają tutaj produkty do ust - matowe pomadki oraz delikatne, połyskujące szminki. Mamy też całkiem spory zestaw do makijażu oczu - bazę pod cienie, kolorowe eyelinery, tusz do rzęs oraz bazę pod niego, cień w sztyfcie i paletkę cieni.
O matowych pomadkach Longstay Liquid Matte Lipstick słyszałam już wiele dobrego - zdążyłam je już przetestować, więc teraz sama rozumiem zachwyt nad ich trwałością, kolorami i komfortem noszenia. Połyskujące szminki Sheer Shine Stylo Lipstick będą idealne na lato, gdyż nadają ustom delikatny błysk i kolor, nawilżają je i odżywiają, a do tego mają SPF25. O wszystkich pomadkach będzie oddzielny wpis z recenzją, porównaniem i swatchami, więc nie rozpisuję się za wiele! :)




Aby przetestować kosmetyki do makijażu oczu od Golden Rose, wykonałam kilka makijaży (jeden już był na Instagramie - kto widział?!:) ) wykorzystując je wszystkie, więc mogę już wyrazić swoją opinię.
Makijaż oczu rozpoczynamy od bazy Eyeshadow Primer. Wykorzystałam ją też do wieczorowego makijażu na imprezę i cienie rzeczywiście utrzymały się całą noc bez osypywania czy innego uszczerbku! Primer pod tusz do rzęs jest dla mnie nowością - jest to biały, zastygający żel, który nakładamy na rzęsy przed nałożeniem tuszu. Na pewno można obejść się bez niego, ale jeśli chcemy mieć extra długie i pogrubione rzęsy to czemu nie? :) Dodatkowo efekt ten możemy wzmocnić tuszem wydłużająco-pogrubiającym. Naprawdę fajnie sprawdza on się na co dzień - rozczesuje rzęsy nie tworząc grudek i nie osypuje się, co dla mnie jest szczególnie ważne, aby po całym dniu w szkole i bieganiu po mieście nie wyglądać jak panda! ;)
Fanką cieni w kredce nigdy nie byłam, gdyż zawsze rolowały mi się na powiece i nie wyglądało to estetycznie, dlatego również do cienia w sztyfcie z Golden Rose (zdj. nieco wyżej) byłam sceptycznie nastawiona. Dałam mu szansę, nie spodziewając się zbyt wiele, a on o dziwo spełnił swoje zadanie i naprawdę, jak nazwa wskazuje, okazał się długotrwały. Może dzięki niemu przekonam się do tego typu produktów? Mam odcień 03, czyli jaśniutki beż, który wykorzystuję na całą powiekę, co ożywia makijaż (i jest też dobrym wyjściem, gdy się spieszę - to w końcu jedno przeciągnięcie, roztarcie i gotowe!) lub w sam kącik oka w celu rozświetlenia.




Z cieniami postanowiłam zaszaleć i wybrałam paletkę w zielonych, trochę militarnych odcieniach - Profesional Palette Eyeshadow, numer 102. Jeśli jednak wolicie inne kolory lub może coś bardziej neutralnego to macie do wyboru 13 innych wersji kolorystycznych. Cieniami pracuje się całkiem przyjemnie, choć ich pigment nie jest bardzo mocny, ale może to być plus, szczególnie dla osób dopiero zaczynających przygodę z makijażem, ponieważ trudno zrobić sobie nimi krzywdę. Lepiej stopniować intensywność i kilka razy dołożyć cienia, niż od razu zrobić plamę, z którą później trudno sobie poradzić. Paletki skomponowane są w naprawdę przemyślany sposób, więc myślę, że jeszcze jakąś do siebie przygarnę.


Kolorowych (szczególnie złotych i srebrnych) eyelinerów szukałam już sporo czasu - niestety bez skutku, bo żaden nie spełniał moich oczekiwać. Eyelinery od Golden Rose były dla mnie miłym zaskoczeniem, bo nie spodziewałam się, że będą aż tak wyraźne i metaliczne na powiekach. Uwielbiam łączyć je z czarną kreską lub samodzielnie nakładać na oko - może jest to nieco odważniejszy look, ale niesamowicie potrafią podrasować makijaż!




Trochę się rozpisałam, więc gratuluję, jeśli dotrwaliście do końca! :) Mimo to, mam nadzieję, że jeszcze nie macie dosyć, bo będą kolejne, choć nieco inne, kosmetyczne wpisy.
Cieszę się, że wszystkie kosmetyki Golden Rose zdały test. Nawet te, do których miałam jakieś wątpliwości, miło mnie zaskoczyły i rzeczywiście spełniają swoje zadanie. Chcę Wam polecać rzeczy, które są dobre i warte tego, aby dać im szansę, więc kosmetyki, które przetestowałam mogę z czystym sumieniem Wam zarekomendować. Nawet jeśli nie wszystkie Wam się przydadzą, bo nie robicie mocnego makijażu, to myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie i wiele z tych rzeczy wykorzysta na co dzień. Czasem fajnie też dodać jakiś akcent w postaci pomalowanych ust, kolorowego cienia lub metalicznej kreski. :)

facebook: Alexandra K / vinted: alexandrak-blog / DDOB: alexandrak-blog
instagram: 
neferis / snapchat: neferis







tagi: kosmetyki, test, recenzja, wizaz, Golden Rose, Golden Rose Polska, instagram, makeup goals, matowa pomadka, złoty eyeliner, srebrny eyeliner, makijaż, makeup, Longstay Eyeshadow Stick - Długotrwały cień do powiek w sztyfcie - Golden Rose, Style Liner Metallic - Metaliczny tusz do kresek - Golden Rose, Professional Palette Eyeshadow - Paleta cieni do powiek - Golden Rose, Lash Plumping Mascara - Tusz do rzęs wydłużająco-pogrubiający - Golden Rose, Eyeshadow Primer - Baza pod cienie do powiek - Golden Rose, Sheer Shine Stylo Lipstick - Połyskująca pomadka do ust - Golden Rose, Longstay Liquid Matte Lipstick - Matowa pomadka do ust w płynie - Golden Rose

18:20

LITTLE BLACK DRESS

LITTLE BLACK DRESS
"One is never overdressed or
underdressed with a Little Black Dress"
- Karl Lagerfeld -








facebook: Alexandra K / vinted: alexandrak-blog / DDOB: alexandrak-blog
instagram: 
neferis / snapchat: neferis


20:23

PARTY MAKEUP IDEAS | MAKIJAŻ NA IMPREZĘ

PARTY MAKEUP IDEAS | MAKIJAŻ NA IMPREZĘ

Ostatnio bardzo wkręciłam się w tematykę makijażową - ciągle bawię się i eksperymentuję. Makijażem interesuję się już od jakiegoś czasu, ale teraz czuję, że rzeczywiście stało się to jednym z moich hobby, a wykonywanie makijaży, testowanie kosmetyków i wyszukiwanie nowych naprawdę sprawia mi frajdę. Dzisiaj przygotowałam dwie, zupełnie różne, propozycje makijażu oka na imprezę. Nie są skomplikowane i mam nadzieję, że kogoś z Was uda mi się zainspirować. Mocna kreska, odważne kolory, brokat idealnie spiszą się na imprezę, więc jeśli szukacie makijażu na wieczór, może wypróbujecie którąś z moich propozycji?

PROPOZYCJA 1
W pierwszym makijażu postawiłam na smokey eye, ale żeby nie było zbyt nudno, wykorzystałam fioletowe cienie. Mocno zaznaczyłam ich granicę, a następnie pociągnęłam wzdłuż jej linii kreskę. Centralną część powieki pokryłam jasnym cieniem, aby stworzyć kontrast. Dolną powiekę przyciemniłam czarnym cieniem, a w kąciku oka nakleiłam srebrny brokat.

Użyłam:
cienie Makeup Revolution Death By Chocolate / tusz Max Factor 2000 Calorie / eyeliner Miss Sporty Studio Lash The Miaoww / brwi Golden Rose Eyebrow Powder 104
pędzle Hakuro / sztuczne rzęsy Golden Rose


PROPOZYCJA 2
Druga propozycja nie jest już tak typowa i oczywista. Postanowiłam pobawić się kolorem i... dodać jeszcze więcej brokatu! Na początek, podobnie jak za pierwszym razem, robimy smokey używając cienia w ciepłej tonacji (w moim wypadku połączenie różowego i ceglasto-pomarańczowego), na ruchomą powiekę naklejamy złoty brokat i rysujemy kreskę. Dolną powiekę zaznaczamy kontrastowym, błękitnym cieniem.

Użyłam:
cienie Makeup Revolution Chocolate Vice i Makeup Revolution Redemption Palette Mermaids vs Unicornstusz Max Factor 2000 Calorieeyeliner Miss Sporty Studio Lash The Miaoww  brwi Golden Rose Eyebrow Powder 104pędzle Hakuro sztuczne rzęsy Golden Rose



Dajcie znać czy podobają Wam się wpisy o takiej tematyce.
Jeśli interesują Was makijaże, zapraszam na mojego instagrama, gdzie będą pojawiać się wszystkie moje pomysły:



facebook: Alexandra K / vinted: alexandrak-blog / DDOB: alexandrak-blog
instagram: 
neferis / snapchat: neferis




17:32

SPRING AGAIN

SPRING AGAIN
Hej! Pewnie się mnie tutaj nie spodziewaliście, prawda? Może zastanawiacie się skąd takie pytanie  (w końcu właśnie jesteście na moim blogu), ale wcale się nie zdziwię, jeśli odpowiedź brzmi "tak", bo rzeczywiście długo mnie tu nie było. Chciałabym mieć znowu tyle wolnego czasu, a po szkole nie musieć przejmować się kompletnie niczym, ale prawda jest taka, że obowiązki dwoją się i troją, zamiast ubywać. Ale może to i dobrze - coś przecież trzeba w życiu robić, haha. Niestety, nawet mimo dobrej organizacji, nie zawsze znajduję na wszystko czas i wówczas blog schodzi na drugi plan. Na szczęście wiosna wraz z ciepłymi dniami nareszcie zawitały i możemy cieszyć się pierwszymi, upragnionymi promieniami słońca. U mnie skutkuje to dodatkową dawką pozytywnej energii, a jednocześnie jeszcze większą chęcią do działania. Przy okazji, tak dobra pogoda stwarza więcej okazji do wyjścia i zrobienia zdjęć, więc efekty takich sesji na pewno pojawią się na blogu. Tymczasem zostawiam Was z dość dużą porcją zdjęć i do zobaczenia w następnym wpisie. Buziaki!♥


 







sweter H&M / spodnie STRADIVARIUS / płaszcz NEW LOOK / buty NIKE AIR MAX 90

facebook: Alexandra K / vinted: alexandrak-blog / DDOB: alexandrak-blog
instagram: 
neferis / snapchat: neferis


Copyright © 2016 Alexandra K , Blogger